Brzeg serca z przestrzenią na więcej,

więcej marzeń niezaistniałych o Tobie.

Sen tej miłości już dawno wybudzony,

świadomy swoich zmysłów nad wyraz.

Autodestrukcja wybuchem pęków róż

zadziewa się nad ranem świadomości.

Kaleczę policzki wtulając się w płatki.

Listki powoli opadają beznadziejnie.

Żółknie czystość pierwotnej bieli.

Koniec pod-róży.

~Rita

-Obraz akrylowy na płótnie

-Boki zamalowane

-Zabezpieczony werniksem